Skuteczny monitoring internetu dla wyrażeń wieloznacznych

Wkrótce nadejdzie wiosna. Stowarzyszenie Wiosna czy partia Wiosna? Niezależnie od pory roku, każdego dnia w sieci pojawia się ponad tysiąc wzmianek o wiośnie. W tym średnio pięć z nich dotyczy Stowarzyszenia Wiosna. Do puli dołączyła partia Wiosna Roberta Biedronia.

Powszechnie używane wyrażenia w różnych nazwach to nie tylko wyzwanie dla speców od brandingu. Jak skonfigurować monitoring internetu, żeby w przypadku wyrażeń wieloznacznych lub potocznych otrzymać rzetelne wyniki bez spamu i materiałów nie na temat? Wystarczy zastosować kilka zasad, a analiza wyników monitoringu internetu nie będzie przyprawiała o zawrót głowy. Zatem wiosna, ach to ty?

 

Skuteczność monitoringu zależy od słów kluczowych

Każdy projekt związany z monitoringiem internetu rozpoczyna się od określenia najważniejszych wyrażeń, które mają być następnie wyszukiwane w portalach i mediach społecznościowych.

 

 

 

Właściwie dobrana paleta słów kluczowych wpływa na skuteczność monitoringu internetu i przekłada się na zdobycie wiedzy o opiniach konsumentów na temat produktu, pozwala na szybką reakcję na wypadek kryzysu wizerunkowego czy sprawdzenie efektów akcji promocyjnej.

 

 

 

  1. Zainwestuj czas w konfigurację

Przed rozpoczęciem monitoringu internetu nie żałuj czasu na dokładny dobór odpowiednich słów kluczowych, czyli słów i fraz, które system do monitoringu internetu będzie wyszukiwać w internecie. Upewnij się, że dodane zostały wszystkie formy słowa lub wyrażenia, które można spotkać w mediach.

 

  1. Przede wszystkim kontekst, czyli słowa w odpowiednim otoczeniu

W przypadku słów wieloznacznych lub popularnych i powszechnych, dodając do monitoringu kolejne hasła, zadbaj o słowa uzupełniające, aby zachowany był prawidłowy kontekst. Na przykład monitoring słowa „wiosna”, który ma dotyczyć partii Roberta Biedronia, przyniesie fatalny rezultat, jeżeli nie dookreślimy go powiązanymi słowami. Kontekst możesz zawęzić przez dodanie fraz dodatkowych, w tym przypadku np. „partia”, „Biedroń” itp.

 

  1. Ostrożnie z wykluczeniami…

Inną drogą zawężenia monitoringu internetu wyłącznie do określonych kontekstów jest zastosowanie wykluczeń. Zablokowanie określonych słów, które nie będą mogły pojawić się w publikacjach niezgodnych z Twoim tematem, pomaga ograniczyć liczbę materiałów nie na temat, ale wykluczaj ostrożnie. Przy haśle „wiosna” pierwszym rozwiązaniem wydaje się wykluczenie fraz „stowarzyszenie”, „Stryczek” lub „Szlachetna Paczka”. Jednak z danych IMM wynika, że w ostatnich trzech dniach aż 150 materiałów dotyczyło jednocześnie Stowarzyszenia Wiosna oraz nowej formacji Roberta Biedronia o tej samej nazwie.

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

  1. …i słowami wymaganymi
    W takiej sytuacji, ustawiając monitoring internetu, możesz też posiłkować się włączeniem dodatkowego słowa wymaganego, które musi pojawić się razem z monitorowanym wyrażeniem. Na przykład wymagane słowo „partia” w monitoringu Wiosny w kontekście organizacji politycznej. Jest to jednak broń obosieczna – jeśli autor nie użyje w tekście sformułowania „partia”, system nie rozpozna materiału.

 

 

  1. Sprawdź, jak mówią social media

Największą uwagę zwróć na nazewnictwo stosowane w mediach społecznościowych. W social mediach zakupy zamiast w Biedronce robimy w „Biedrze”, zamiast do „McDonalds” idziemy „do Maka” lub „do maca”.

 

 

 

Pamiętaj o wszelkich dodatkowych określeniach, niezależnie od tego, czy sam ich używasz i czy są one oficjalne, czy też nie.

 

 

 

  1. Skróty i hasztagi

Social media stawiają na ekonomiczne komunikowanie się. To sprawia, że rzadko piszemy w nich pełne nazwy firm i marek, zamiast tego posiłkując się hashtagami. Przed włączeniem monitoringu internetu sprawdź – przede wszystkim na Twitterze i Instagramie – jakie hashtagi i w jakiej formie zapisu są używane przez innych do komunikacji na interesujący Cię temat. W słowach kluczowych powinny znaleźć się wszystkie z nich.

 

  1. Nazwa z błędem to też nazwa

Błędy w doborze odpowiednich haseł sprawiają, że wynik monitoringu internetu jest nieprawidłowy: dostajesz w efekcie mnóstwo spamu i materiałów nie na temat lub co gorsza – nie trafiają do Ciebie ważne wzmianki.

Dlatego jeśli słowo lub fraza, które chcesz monitorować, jest podatne na literówki lub wystąpienie błędu, dodaj do zwrotów kluczowych także ich niepoprawny zapis i powszechnie używane skróty.

 

  1. Zrezygnuj z odmiany

Upewnij się, że narzędzie do monitoringu internetu, którego używasz, samo zajmuje się gramatyczną odmianą słów kluczowych. W takiej sytuacji każde słowo, nazwisko bądź markę wystarczy wpisać w jednej formie, a odmianą zajmie się aplikacja. Jednak gdy masz do czynienia z marką, nazwiskiem lub nazwą, która w przypadku innym niż mianownik traci swoje pierwotne znaczenie, lepiej sprawdzi się śledzenie tylko jednej formy słowa. Wtedy wyłącz automatyczną fleksję.

 

  1. Polski język monitoruj polskimi narzędziami

Obecnie, stosując odpowiednie mechanizmy językowe i biorąc pod uwagę kontekst wypowiedzi, dobry system do monitoringu internetu nie będzie miał większych problemów z rozpoznaniem, czy użytkownik, pisząc „seat”, ma na myśli markę auta, czy też używa angielskiego słowa „seat”, bądź czy używając słowa „karmi”, pisze o marce piwa, czy też stosuje odmianę czasownika „karmić”.

 

 

 

 

Specjalnie dobrane źródła wraz z zaawansowanymi autorskimi mechanizmami wyszukiwania danych przez słowa kluczowe dają gwarancję trafności wyników.

 

 

 

  1. Analityk daje pewność

Przy bardzo skomplikowanych zapytaniach można zawsze powierzyć konfigurację monitoringu ekspertom z firmy monitorującej.  Konsultanci pomogą dobrać Ci odpowiednie frazy, a doświadczeni analitycy zadecydują, które materiały faktycznie dotyczą szukanego zagadnienia.

 

 

Przetestuj monitoring internetu w IMM za darmo lub zapisz się na bezpłatne szkolenie z monitoringu mediów.