IMM: Czy Sam powtórzy sukces Adele? „Skyfall” kontra „Writing’s On The Wall”.

Internetowi fani agenta 007 oczekiwali kolejnej odsłony jego przygód już od premiery świetnego „Skyfall”. Od 1 kwietnia do 28 września na ten temat zostało opublikowanych niemal 3000 wzmianek. Komentarze związane z premierą zmieniały swoje natężenie równie szybko i zaskakująco jak wahają się emocje widzów pod wpływem filmowych zwrotów akcji. Zapowiedź piosenki Sama Smitha również wzbudziła poruszenie, dla porównania o samej „Spectre” mówiono od 8 do 28 września ponad 800 razy, a o utworze „Writing’s On The Wall” ponad 500 razy, czyli ponad połowa publikacji w tym okresie dotyczyła właśnie (jak się za chwilę okaże – dość kontrowersyjnego) dzieła muzycznego Smitha.

Pochodząca z Wielkiej Brytanii Adele wysoko postawiła poprzeczkę swojemu rodakowi. Jej „Skyfall” podbijało listy przebojów na całym świecie i jako jedyny utwór z filmów o przygodach Jamesa Bonda otrzymał Oscara w kategorii najlepszej piosenki filmowej. Brzmi jak wyzwanie? Sam Smith wspólnie z Jimmym Napesem – współautorem największych hitów piosenkarza (m.in. „Stay with me”) – podjął rękawicę i stawił się na muzycznym ringu. Zgodnie z analizą Instytutu Monitorowania Mediów przy wykorzystaniu narzędzia do monitoringu internetu ami od momentu podania informacji o wykonawcy głównego utworu do najnowszego filmu o przygodach Jamesa Bonda, do upublicznienia utworu, czyli w okresie 8.09  – 25.09.2015 pojawiło się ponad 360 informacji, z czego najwięcej na Facebooku i Twitterze.

O tym, że nową piosenkę do filmu „Spectre” zaśpiewa Sam Smith poinformował artysta na swoich kontach społecznościowych, na Instagramie i Facebooku, gdzie obserwuje go w kolejności prawie 5 mln i 4,5 mln osób!

A później regularnie przypominał swoim fanom o zbliżającej się premierze, wypuszczając do sieci choćby krótką muzyczną zapowiedź.

 

I kocham, i nienawidzę

Od 25 do 28 września na temat przeboju Sama Smitha w internecie i social mediach pojawiło się prawie 150 wzmianek.

 

Premiera utworu, przewidziana na 25 września, była wyczekiwana podobnie jak zjawisko Zaćmienia Krwawego Superksiężyca na niebie. Dwa scenariusze: albo będzie Armagedon, albo przetrwamy i wrócimy do naszych codziennych obowiązków nucąc pod nosem główną melodię z filmu „Spectre”. Końca świata nie było, ale według części internautów podśpiewywanie melodii przy najbliższej kąpieli pod prysznicem raczej nie wchodzi w grę. Pomimo że utwór w zaledwie kilka godzin stał się numerem jeden na iTunes i okupował pierwsze miejsca na listach przebojów w m.in. Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii, Czechach, Nepalu, Katarze i Polsce, to użytkownicy portali społecznościowych byli mocno podzieleni w opiniach.

Swoje zdanie na ten temat wyraziła nawet Karolina Korwin-Piotrowska, stwierdzając, że utwór jest (delikatnie rzecz mówiąc) … słaby i wyrażając głęboką tęsknotę za Adele na swoim instagramowym koncie.

Wtórowali jej też niektórzy internauci portalu pudelek.pl, którzy swoje niezadowolenie wyrażali poprzez użycie barwnych porównań. (Ten styropian to zapewne często stosowane przez piosenkarza falsetto).

 

Dyskusja rozgorzała też pod postami wrzuconymi na Facebooka przez Universal czy MTV Polska. Dobrze, że kłótnie odbywały się w wersji wirtualnej, bo mogłoby dojść do rękoczynów.

 

Dla jednych „totalne dno” i „słabizna jak na pogrzebie”, dla innych „świetny kawałek” i „rewelacja”. Rzeczywiście, w dyskotekach to może „nie poleci”, ale wiernych fanów piosenkarza z pewnością przekona, o czym świadczy wiele pozytywnych opinii.

 

Jeszcze inni przekonują, że piosenka piosenką, ale sam fakt, że jedną z głównych ról kobiecych zagra Monica Bellucci jest w stanie uratować całość. To właśnie jest ten ideał, w którym męska część widowni zakocha się od pierwszego wejrzenia i zapomni o tym, że jakikolwiek utwór do filmu „Spectre” powstał. Jak to się mówi: czego Sam nie dośpiewa, to Monica „dowygląda”.

Czy utwór „Writing’s On The Wall”, który powstał w zaledwie 20 minut, jednak przekona do siebie fanów filmu? Został ponad miesiąc do premiery, więc podobnie jak w świecie przygód Jamesa Bonda – wszystko jest możliwe!  Będziemy monitorować bondomanię na bieżąco.

Autor artykułu: Karolina Masalska – Młodszy specjalista ds. PR