„Radykalizm Warszawy” – ukraińskie portale o sprawie Orderu Orła Białego
Gdy prezydent Wołodymyr Zełenski podpisał dekret o nadaniu jednej z ukraińskich jednostek wojsk specjalnych imienia „Bohaterów UPA”, polsko-ukraiński kryzys dyplomatyczny przyciągnął uwagę dziennikarzy obu krajów – choć z zupełnie inną intensywnością.

Według danych Instytutu Monitorowania Mediów (IMM), w okresie 27 maja – 9 czerwca 2026 r. temat pojawił się na ukraińskich portalach internetowych 1 153 razy, dając zasięg blisko 25 mln kontaktów z przekazem, odpowiadający potencjalnemu dotarciu do około 74% ukraińskich odbiorców. Dla porównania – po polskiej stronie sprawa była opisywana w 5 236 internetowych publikacjach o zasięgu 80,8 mln, co oznacza, że statystyczny polski odbiorca mógł zetknąć się z tą informacją w badanym okresie niemal 3 razy. Tomasz Lubieniecki, Kierownik Działu Raportów Medialnych w IMM, zauważa:
Ponad czterokrotna przewaga w liczbie publikacji po stronie polskiej świadczy o tym, że decyzja Kijowa wywołała w Polsce burzę medialną i emocjonalną. Dla polskiej opinii publicznej kwestia UPA i pamięci o ofiarach tragedii wołyńskiej pozostaje tematem o najwyższej temperaturze, który dodatkowo stał się elementem wewnętrznej walki politycznej. Z kolei dla Ukrainy kryzys ten – choć istotny i szeroko opisywany – był jednym z wielu wątków bieżących w cieniu codziennych, dramatycznych wydarzeń na froncie i trwającej wojny obronnej.
„Radykalizm Warszawy” – co przykuwało uwagę ukraińskich czytelników
Dominującym wątkiem na ukraińskich serwisach informacyjnych był skandal wokół propozycji odebrania Zełenskiemu Orderu Orła Białego – szacunkowo 35–40% wszystkich publikacji. Ukraińscy dziennikarze relacjonowali inicjatywę polskiego prezydenta Karola Nawrockiego, opisując ją jako przykład „antyukraińskiego zaostrzenia kursu w Warszawie”. Obok tego wątku regularnie pojawiały się inne „ostre” reakcje z Polski: żądania przeprosin ze strony Kancelarii Prezydenta RP, demonstracyjne zwrócenie orderu przez byłego ambasadora Cichockiego, zdjęcie ukraińskiej flagi z ratusza w Lublinie czy groźby zablokowania ukraińskiej akcesji do UE i wyłączenia Starlinków, wysuwane przez polską skrajną prawicę.

Portal tsn.ua pisał wprost o „ultimatum postawionym Ukrainie z powodu tragedii wołyńskiej”, a unian.ua nie gryzł się w język, tytułując swoje relacje w stylu: „Głośny SKANDAL! Zełenski WPLĄTAŁ SIĘ w konflikt z Polską: Nawrocki RUSZYŁ Z GROŹBAMI”.
„Na kłótniach Kijowa i Warszawy zyskuje tylko Moskwa”
Drugą z dominujących narracji – szacunkowo 15–20% publikacji – była oficjalna linia ukraińskiego MSZ, którą portal nv.ua podsumował: „Na sporach zyskuje tylko Moskwa”. Rzecznik Heorhij Tychyj podkreślał, że rozdmuchiwanie historycznych emocji niszczy strategiczną solidarność wobec trwającej agresji militarnej Rosji. Narracja ta zyskała dodatkowe wsparcie, gdy podobne argumenty zaczął podnosić polski premier Donald Tusk, wzywając Zełenskiego i Nawrockiego do szczerej rozmowy.
W około 12–15% materiałów ukraińskie media budowały narrację obronną wokół stanowiska ministra spraw zagranicznych Andrija Sybihy: dla żołnierzy walczących na froncie UPA to wyłącznie symbol walki z rosyjskim imperializmem, a decyzja o nazwie jednostki była oddolną inicjatywą samych wojskowych – „bez żadnego antypolskiego podtekstu”, jak cytował hromadske.ua.
„Najgorszy scenariusz zatrzymany” – Budanow leci do Warszawy
W miarę eskalacji kryzysu, ukraińskie portale z wyraźną ulgą zaczęły donosić o misji dyplomatycznej szefa wywiadu Kyryła Budanowa w Warszawie. Wątek ten – obecny w szacunkowo 12–15% publikacji – stał się swoistą narracyjną klamrą zamykającą kryzys. RBC-Ukraina informowało o „szczegółach zamkniętych negocjacji” i sygnalizowało, że najgorszy scenariusz został powstrzymany. Pojawiły się też doniesienia, że Kijów rozważa doprecyzowanie nazwy jednostki – tak, by odnosiła się wyłącznie do żołnierzy UPA walczących przeciwko ZSRR.
Nie wszystkie portale były jednak skłonne do deeskalacji. Część z nich (szacunkowo 6-8% publikacji) podkreślała podwójne standardy i nieadekwatność działań prezydenta Nawrockiego. Dziennikarze podchwycili argument ministra Sikorskiego, że Order Orła Białego wciąż posiada „prorosyjski Gerhard Schröder”, podczas gdy Nawrocki chce go odebrać Zełenskiemu walczącemu z Putinem. Cytowana była także riposta mera Lwowa Andrija Sadowego: „Ciekawe będzie zobaczyć, jak Nawrocki pojedzie odbierać order od ukraińskich wojskowych”.
Zełenski omija Rzeszów
Spośród bardziej zaskakujących wątków wyróżniała się narracja o fizycznych konsekwencjach kryzysu – obecna w około 4–5% publikacji. Ukraińskie media, powołując się na dane z systemów FlightAware, informowały, że prezydent Zełenski zmienił trasę lotów do Europy Zachodniej – zamiast przez Rzeszów, zaczął latać przez Kiszyniów w Mołdawii. Tsn.ua pisało o tym wprost: „Nie przez Polskę: Zełenski zmienił trasę do krajów europejskich”. Symboliczny gest, który ukraińskie portale traktowały jako wymowny sygnał głębokości politycznego chłodu między Kijowem a Warszawą.
Ukraińskie media nie są tak spolaryzowane
Choć ukraińska przestrzeń medialna jest – w porównaniu z polską – znacznie bardziej skonsolidowana wokół interesu państwa, analiza IMM pozwala wyróżnić trzy charakterystyczne podejścia do relacjonowania tego kryzysu. Ekspert IMM Tomasz Lubieniecki podsumowuje:
Na ukraińskich portalach nie znajdziemy dokładnie takiego samego, twardego podziału partyjno-ideologicznego, jaki znamy z Polski – gdzie z jednej strony mamy media liberalno-lewicowe, a z drugiej konserwatywno-prawicowe. Wojna obronna mocno skonsolidowała ukraińską przestrzeń medialną wokół interesu państwa. Jednak analizując ukraińskie publikacje, można dostrzec różnice w podejściu do tego tematu. Portale dzielą się na trzy główne kategorie: od pogoni za klikalnością, przez zdecydowaną obronę ukraińskiej perspektywy wobec Polski, aż po głębszą analizę.
Pierwsza grupa – unian.ua i tsn.ua – stawiała na tabloidyzację i emocjonalny język. Druga, reprezentowana przez nv.ua i interfax.com.ua, wybrała ofensywny patriotyzm i wytykanie polskiej hipokryzji. Trzecia – poważne portale opiniotwórcze, jak zn.ua czy pravda.com.ua – podchodziła analitycznie i nie unikała wewnętrznej krytyki: to tutaj pojawiły się głosy, że Zełenski został „wrobiony” przez własnych doradców, którzy wykazali się „brakiem wyobraźni politycznej”.

Metodologia
Analiza obejmuje przekazy w polskich i ukraińskich portalach internetowych opublikowane w okresie 27.05– 9.06.2026 r.
Instytut Monitorowania Mediów wyraża zgodę na pełną lub częściową publikację materiałów pod warunkiem podania źródła (pełna nazwa: Instytut Monitorowania Mediów). W przypadku wykorzystania grafik należy wskazać źródło (nazwę Instytut Monitorowania Mediów lub logotyp) przy każdej grafice.