Obowiązkowe napiwki? Wypowiedź Mateusza Gesslera wywołała lawinę dyskusji w sieci
Dyskusja o napiwkach z roku na rok przybiera na sile, jednak to niedawna wypowiedź Mateusza Gesslera wywołała w internecie lawinę postów i komentarzy – wynika z analizy Instytutu Monitorowania Mediów. W rozmowie z portalem Pyszności.pl restaurator stwierdził, że napiwek jest obowiązkiem każdego gościa, oraz dodał, że zostawia go nawet wtedy, gdy serwis jest wliczony w cenę. W efekcie w sierpniu br. liczba wzmianek o napiwkach w mediach społecznościowych wzrosła rok do roku niemal pięciokrotnie.
Od początku tego roku (1 stycznia – 20 sierpnia) temat napiwków w mediach społecznościowych wygenerował 28,3 tys. postów i komentarzy (87% z nich miało wydźwięk neutralny) oraz 273,2 tys. reakcji i udostępnień. Wśród wypowiedzi, w których wyrażono jednoznaczne stanowisko, przeważała krytyka. Również na przestrzeni ostatnich trzech lat udział negatywnych komentarzy zawierających wyraźną opinię systematycznie rośnie: z 49% w 2024 roku, przez 53% w 2025 roku, do 57% w roku bieżącym. Porównując okres 1-20 sierpnia w latach 2025 i 2026 widać też dynamiczny wzrost liczby postów i komentarzy na temat napiwków: z 2,7 tys. do 12,7 tys. Najwięcej emocjonalnych wpisów ukazało się bezpośrednio po wypowiedzi Mateusza Gesslera.

Napiwek ma być nagrodą
W tegorocznej dyskusji (szacunkowo 35% wzmianek) najczęściej widoczny był sprzeciw wobec obowiązkowych opłat serwisowych doliczanych do rachunku, które internauci określają mianem „patologii” przeniesionej z USA. Komentujący wymieniają się w tym kontekście informacją o internetowej mapie restauracji w Polsce, które automatycznie doliczają napiwek do rachunku.
W około 25% wpisów pojawiała się dyskusja o tym, czy napiwek jest dobrowolnym gestem uznania, czy obowiązkiem, do którego odwoływał się Gessler. Komentujący najczęściej podkreślali, że tradycyjnie rozumiany napiwek ma być nagrodą, a nie z góry narzuconą częścią rachunku.
W około 20% postów i komentarzy dyskutowano o tym, w jakich innych branżach poza gastronomią pojawia się temat napiwków (salony piękności, usługi kurierskie, a nawet wsparcie ulubionych influencerów poprzez Patronite czy Tipply).
Szacunkowo 10% dyskusji skupia się na odpowiedzialności pracodawców za godziwe wynagradzanie pracowników, zamiast przerzucania tego obowiązku na klientów. Chętnie okazywane jest także wsparcie kelnerom i kelnerkom, a winą za obecną sytuację obarcza się samych restauratorów oraz system wynagrodzeń.

Napiwki budzą emocje w sieci
Wśród wypowiedzi nacechowanych emocjonalnie najczęściej wyrażano złość (szacunkowo 30%), jednak już na drugim miejscu pojawia się uznanie (ok. 20%), a na trzecim radość (ok. 15%) – w kontekście pozytywnych wzmianek o kelnerach, którzy zasłużyli na napiwek. Obawy oraz smutek (kolejno ok. 10% i 5%) były związane z niepewnością co do jakości obsługi oraz niskich pensji i „nieuczciwego” systemu, który „wyzyskuje” pracowników.
Według Tomasza Lubienieckiego, kierownika Działu Raportów Medialnych IMM, na opinie komentujących internautów wpływają nie tylko mechanizmy rządzące mediami społecznościowymi, ale też sposób, w jaki zwyczaj dawania napiwków jest zakorzeniony w Polsce:
Stopniowe zaostrzanie się debaty publicznej oraz erozja autorytetu osób publicznych to zjawiska, które obserwujemy w mediach już od dłuższego czasu i które nie dotyczą wyłącznie napiwków – mówi Tomasz Lubieniecki.
W dyskusji wokół obowiązkowej opłaty serwisowej dostrzegamy jednak ciekawy wniosek dla polskich restauratorów: komentujący nie kwestionują napiwku jako takiego. Opór pojawia się dopiero wtedy, gdy dodatkowa zapłata przestaje być dobrowolna. Dobrze obrazuje to jeden z komentarzy: „po słowach pana Gesslera liczba napiwków w restauracjach może spaść”.
Kolejnym istotnym punktem odniesienia dla komentujących jest to, jak odruchowo różne kultury traktują ten gest – od Stanów Zjednoczonych, gdzie „tip” jest oczekiwaną normą, po Japonię, gdzie taki zwyczaj po prostu nie istnieje. Podobnie jest w Polsce – tu według publikowanych opinii napiwek powinien być dobrowolną „nagrodą”, a nie doliczoną do rachunku „opłatą serwisową” – dodaje ekspert IMM.
Metodologia
Analiza obejmuje przekazy w mediach społecznościowych opublikowane w dniach: 1.01-20.08.2024 r., 01.01-20.08.2025 r. i 1.01-20.08.2026 r.
Instytut Monitorowania Mediów wyraża zgodę na pełną lub częściową publikację materiałów pod warunkiem podania źródła (pełna nazwa: Instytut Monitorowania Mediów). W przypadku wykorzystania grafik należy wskazać źródło (nazwę Instytut Monitorowania Mediów lub logotyp) przy każdej grafice.