IMM: „Warszawa niczym Nowy Jork”? Internauci o rozbudowie drugiej linii metra

Dzieje się w Warszawie

Rozbudowa drugiej linii metra rozpoczęła się w maju 2016 roku w kierunku wschodnim z Dworca Wileńskiego. Internauci uaktywnili się na przełomie września i października. To wtedy Wojewoda Mazowiecki podpisał ostatnie dwa pozwolenia konieczne do rozpoczęcia budowy kolejnego odcinka. Według analizy z modułu analitycznego IMM, to właśnie we wrześniu i październiku pojawiło się najwięcej publikacji na badany temat w skali roku. „Tu na razie jest ściernisko, ale będzie… -> Warszawa będzie niczym Nowy Jork, czyli rusza budowa drugiej linii metra” – poinformował z optymistycznym akcentem portal Spidersweb na swoim profilu na Twitterze.

Najaktywniejszymi komentatorami okazali się użytkownicy Facebooka. Ukazało się tam 51% wszystkich internetowych komentarzy na temat stołecznego metra. Dyskusja aktywnie rozwinęła się także na forum internetowym Skyscrapercity.com (24%) oraz na Twitterze (13%). Czwarte miejsce wśród najbardziej popularnych źródeł dyskusji o rozbudowie drugiej linii metra zajęły ex aequo serwisy TVNWarszawa.tvn24.pl (6%) i Warszawa.Wyborcza.pl (6%). Użytkownicy mediów społecznościowych przede wszystkim wyrażali swoje opinie na temat zmian i jakości komunikacji w trakcie prac przy rozbudowie, wypowiadali się na temat oczekiwanych pozwoleń na dalszą budowę metra w kierunku Woli i Bemowa, oraz zadawali pytania o planowane terminy rozpoczęcia i zakończenia prac.
„Kolejny miesiąc bez decyzji Wojewody umożliwiającej budowę #metro2 na @MiejskaWola”, „Opóźnia się budowa metra na Woli”, „Jutro podpisanie umowy #metro2wola czy jest już plan organizacji komunikacji w czasie budowy ?” – informowali siebie nawzajem internauci. „Współczujemy mieszkańcom Woli i Bemowa. Jednak za parę lat będziecie się cieszyć z bliskości metra” –  pocieszali internautów autorzy strony „Dzieje się w Warszawie” na Facebooku.  Użytkownicy Facebooka zareagowali na wpis 145 razy.

Warszawa bez Górczewskiej?

 

Najczęściej udostępnianą wzmianką był wpis strony facebookowej strony „Warszawa w Pigułce”. Komentarz o treści „To będą ciężkie dwa lata” odnoszący się do artykułu na temat zamknięcia ulicy Górczewskiej, był podany dalej blisko 150 razy. Udostępnienia zajęły drugie miejsce wśród wszystkich interakcji (36%), jednak internauci nieco częściej klikali w „lubię to” dzięki czemu polubienia znalazły się na pierwszym miejscu (42%), komentarze uzyskały 22% udziału w interakcjach. Ten równomierny udział wszystkich reakcji świadczy o dużym zaangażowaniu internautów w temat rozbudowy metra.
Jak wskazuje analiza IMM, mimo wielu negatywnych i pełnych obaw komentarzy, przewagę uzyskały publikacje o pozytywnym wydźwięku. Zdaniem internautów, największą zaletą wprowadzanych w Warszawie komunikacyjnych zmian jest komfort w poruszaniu się po mieście. Użytkownicy mediów społecznościowych wykazują się dużą cierpliwością: „Nie buduja źle, budują teź źle! Narzekanie to my mamy w genach. Jupi”, „W końcu zaczną budować metro”, „może po prostu rozumieją, że budowa metra to nie sadzenie bratków na klombach i niestety niesie za sobą czasowe komplikacje, żeby w dalszej perspektywie było lepiej? wydaje mi się, że wykonawca i tak musi zrobić swoje, to że prezes spółdzielni się rzuca, w mojej ocenie niewiele zmieni” – czytamy w mediach społecznościowych.

Szybko i wygodnie

Mieszkańcy Woli czekali długich kilka miesięcy na sześć pozwoleń od wojewody mazowieckiego. Jak wynika z danych IMM, najwięcej publikacji na ten temat pojawiło się od 16 do 23 września. Prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz – Waltz odliczała liczbę pozwoleń potrzebnych do rozpoczęcia budowy wolskiego odcinka.

Ze względu na to, że ulica Górczewska nie mogła zostać zamknięta w długi weekend 11-13 listopada, termin rozbudowy metra na Woli został przełożony na drugą połowę miesiąca. „Gazeta Wyborcza” na swoich stronach internetowych zamieściła już mapę warszawskiego metra w roku 2022. Jak na razie, Warszawiacy muszą jednak uzbroić się w cierpliwość.

Autor: Monika Tomsia, PR Manager i Anastasiia Kuzhda, Asystent ds. PR, IMM

Instytut Monitorowania Mediów wyraża zgodę na publikację raportu, wyników badań i dołączonych do nich materiałów graficznych pod warunkiem podania źródła („Instytut Monitorowania Mediów”) w artykule oraz oznaczenia źródła przy grafice.