LETNIA OFENSYWA FACEBOOKA

Lato w pełni jednak pracownicy portalu społecznościowego Facebook nie mają wakacji. Coraz częściej słyszymy o „nowych” rozwiązaniach i funkcjonalnościach, które mają zostać udostępnione już niebawem.

Jedną z propozycji jest wprowadzenie do serwisu reklam wideo. Pomysł może i nie innowacyjny ani zaskakujący, ale ma przynieść już w pierwszym roku funkcjonowania prawie miliard dolarów zysku. Mimo, iż jest to tylko niewielka część wydatków na reklamę telewizyjną w Stanach Zjednoczonych, to gra jest warta wysiłku. Prognozuje się, że w 2020 roku przychody wzrosną ponad sześciokrotnie! Warto obserwować rozwój sytuacji, szczególnie kiedy rozpocznie się  prawdziwa walka pomiędzy Facebookiem a YouTubem.

Facebook wychodzi również naprzeciw oczekiwaniom marketerów. W fazie testów jest obecnie funkcja Trending topics. Również i to rozwiązanie nie jest samo w sobie innowacyjne (znamy je już z Twittera), jednak z pewnością będzie bardzo pomocnym narzędziem w prowadzeniu kampanii reklamowych i komunikacyjnych. Trending topics daje możliwość sprawdzenia najpopularniejszych tematów poruszanych przez użytkowników portalu. Trending topics otwiera wiele możliwości dla marek i firm działających na Facebooku. Po pierwsze pozwoli kreować tematy poruszane przez użytkowników. Będzie stanowił inspirację do tworzenia treści angażujących. Można podejrzewać, że również w przyszłości pojawi się możliwość promowania treści znajdujących się na liście Trending topics. Facebook nie ogłosił jeszcze kiedy udostępni tę funkcję użytkownikom. Jednak jeśli będzie tak jak w przypadku hashtagów, możemy się jej spodziewać całkiem niedługo.

Na kilku frontach ofensywa trwa, są też takie na których konieczna jest defensywa. Niewielkiego dopracowania wymagają np. zabezpieczenia portalu. Obrotny użytkownik Facebooka odkrył niedawno lukę pozwalająca na publikowanie treści na tzw. ścianie niezależnie od ustawień prywatności użytkownika. Odkrycie zgłosił do działu Bug Bounty, licząc w zamian na gratyfikację. Niestety inżynierowie Facebooka stwierdzili, że nie jest to błąd. Rozeźlony Palestyńczyk postanowił udowodnić swoją rację publikując post na ścianie…Marka Zuckerberga! Przeprosił, że łamie jego prywatność i wyjaśnił jak funkcjonuje luka. Niestety w zamian nie otrzymał oczekiwanej nagrody, za to jego konto zostało zablokowane za łamanie regulaminu portalu. Niestety Palestyńczyk w odpowiedzi stwierdził, że kolejne luki zgłaszał będzie…hakerom.