12 porad jak skutecznie monitorować Internet

 

Internet monitorujemy od kilkunastu lat. W tym czasie poznaliśmy i wyeliminowaliśmy wiele niedogodności, które spędzają sen z powiek użytkownikom aplikacji monitorujących media. Sprawdźcie, które z nich dały się Wam we znaki i zobaczcie, w jaki sposób poradziliśmy sobie z nimi w IMM.

 

1. Śmieci i spam
W darmowych i najprostszych aplikacjach do monitoringu internetu, w wynikach dla wielu popularnych marek i produktów nawet 90% publikacji to spam i materiały bezwartościowe.
Można próbować własnoręcznie usuwać dodawane przez roboty wpisy na forach, ale czy naprawdę chcemy poświęcać na to czas i środki? W ten sposób za monitoring płacimy dwa razy – raz przy zakupie, drugi raz – przy własnoręcznej ewaluacji jego wyników.
NASZA RADA: Skończ z kultem wielkich liczb. Można próbować perswadować klientowi, że jego własny anons w serwisie ogłoszeniowym czy spamerski wpis na forum jest elementem buzzu w social media, ale to najbardziej krótkowzroczne działanie, o jakim w przypadku monitoringu możemy pomyśleć.
W IMM dajemy gwarancję wolności od internetowych śmieci. Pamiętamy o zasadzie „garbage in, garbage out”. Do tworzenia rzetelnych raportów, analiz i strategii trudno wykorzystywać wyniki monitoringu, który zanieczyszczony jest publikacjami bezwartościowymi, sztucznie zawyżającymi statystyki, nadmiernie eksponującym istotę danych trendów i znaczenie wybranych marek, zjawisk lub produktów.

 

2. Słowotwórstwo i kreatywność internautów
Kupić w Biedronce czy w „biedrze”? Publikować na Facebooku czy fejsbuczku? Głosować na prezydenta Bronisława Komorowskiego czy na #PBK? Język social mediów jest wiecznie żywy i czasami trudno za nim nadążyć.
Monitoring mediów powinien uwzględniać wszystkie – oficjalne i slangowe – wersje zapisu interesującej cię marki, osoby, miejsca czy przedmiotu.
NASZA RADA: Ważny argument za nieograniczoną liczbą słów kluczowych: nie każdy z nas przyjaźni się ze słownikiem języka polskiego i używa autokorekty. W słowach kluczowych warto uwzględnić błędy ortograficzne i literówki, jakie każdemu zdarza się popełnić w sieci.
Wiemy o tym, i dlatego w IMM udostępniamy nieograniczoną liczbę słów kluczowych do każdego pakietu monitoringu. W zależności od decyzji – albo sami zadbamy o ich dobór, albo pozostawiamy użytkownikom wolną rękę. W ramach jednego katalogu można monitorować tak wiele wersji zapisu słów, jak tylko jest to niezbędne.

 

3. Gramatyka
Jak wspomnieliśmy wyżej – nie każdy, kto publikuje w Internecie na nasz temat doskonale zna ortografię. Z gramatyką też bywa różnie. Zdaniem wielu badaczy, polski język jest jednym z najtrudniejszych na świecie. Odmiana przez przypadki to raczej żaden problem, lecz nawet, jeżeli polszczyzna nie ma przed tobą tajemnic, czy naprawdę chcesz deklinować każde monitorowane słowo, markę czy nazwisko?
Samodzielne wpisywanie wersji gramatycznych to nie tylko utrata słów kluczowych (za które każe się płacić) ale też strata czasu i ryzyko pominięcia wersji zapisu, której użyć mogą internauci.
NASZA RADA: Nie chcesz automatycznej odmiany, bo np. nazwisko które monitorujesz nie odmienia się? Żaden problem – wystarczy jedno kliknięcie przy słowie kluczowym, by powstrzymać nasze zapracowane słowniki. Pamiętaj, że do każdego katalogu możesz dodać nielimitowaną liczbę słów. Każde z nich może być odmieniane automatycznie bądź nie – w zależności od zawiłości gramatycznych języka polskiego.
Nasze słowniki są bardzo inteligentne! W IMM nie musisz myśleć o tym, jak w dopełniaczu brzmi nazwa firmy bądź nazwisko twojego konkurenta. Nasze aplikacje zrobią to za ciebie. Podaj słowo kluczowe w dowolnej formie, a i tak w wynikach otrzymasz pełny rezultat.

 

4. Opóźnienia w monitoringu
W wynikach monitoringu Twittera pojawia się prośba na temat związany z Twoją branżą. Jest okazja do interakcji i wykazania się ekspercką wiedzą. Jest? A raczej była wczoraj, bo konkurencja była pierwsza. Niska częstotliwość aktualizacji wyników monitoringu internetu to kolejna bolączka. W internecie i mediach społecznościowych aktualizacje powinny być tak częste, jak to tylko możliwe.
NASZA RADA: Firma monitorująca media nie zareaguje i nie podejmie kluczowych decyzji komunikacyjnych w Twoim imieniu. Dla kluczowych projektów ustaw nie tylko powiadomienia e-mailowe, ale także SMS. Wzmianka dotrze do Ciebie nawet wtedy, kiedy nie masz połączenia z internetem.
W IMM dostosowaliśmy szybkość monitorowania każdego serwisu społecznościowego i portalu do naturalnego rytmu publikowania treści na każdy temat. Każdy pakiet i każda opcja to monitoring social mediów i portali w czasie rzeczywistym.

 

5. Limity wzmianek
Wyniki monitoringu – zwłaszcza w darmowych aplikacjach i tanich pakietach – bywają sztucznie ograniczane do 500 bądź 1000 wzmianek na miesiąc. A co jeżeli kryzys w social media wybuchnie przez wpis nr 501 bądź 1001? Monitoring mediów, a zwłaszcza internetu i internetowych społeczności, nie powinien być racjonowany. Szczególnie wtedy, gdy płacimy za taką usługę. Nawet najpopularniejsza marka i produkt oraz każde szerokie zagadnienie tematyczne zasługują na pełny wynik. Usługa musi oddawać rzeczywisty, a nie wybiórczy obraz sytuacji w mediach.
NASZA RADA: Nie wyciągaj wniosków i nie opieraj żadnych decyzji na podstawie niepełnych wyników monitoringu. Publikacje w mediach – także w tych społecznościowych – mają często swój naturalny cykl życiowy. Przykład? Internauci o swoich planach urlopowych i biurach podróży rozmawiają najczęściej zimą i wczesną wiosną (kiedy szukają ofert first minute), a o bezpieczne i sprawdzone marki zabawek pytają w sieci na przełomie listopada i grudnia (Mikołajki i Boże Narodzenie).
Wyniki monitoringu w każdej wersji płatnej usługi nie powinny być sztucznie ograniczane i zaniżane. Żaden z pakietów w IMM nie jest zawężany i każdy użytkownik otrzymuje pełną dyskusje, wszystkie wzmianki i komentarze, jakie na interesujący go temat pojawiły się w sieci.

 

6. Materiały nie na temat
Czy chciałbyś tłumaczyć swojemu klientowi, że facebookowe udostępnienie nowego singla Lykke Li ze Spotify to materiał na temat dewelopera Lykke? Że aktywna na Faceboooku przedszkolna grupa starszaków „Biedronki” to wzmianka o sieci dyskontów Jeronimo Martins? Że anglojęzyczne i przypadkowe wpisy z Twittera to efekt działań promocyjnych na polskim rynku? Czy naprawdę chcesz przez to przechodzić?
NASZA RADA: Przy dodawaniu słowa kluczowego, nie zapominaj także o słowach wykluczonych bądź wymaganych. Czasami jednak i to nie wystarczy. Co jeżeli deweloper Lykke wykorzysta w reklamie piosenkę Lykke Li? Co w przypadku, kiedy z wyników wyszukiwania wykluczymy słowo „przedszkole”, a tymczasem sieć Biedronka zaoferuje promocję artykułów dla najmłodszych? W takich sytuacjach najlepiej powierzyć monitoring doświadczonym ekspertom, którzy sami zadecydują, czy materiał dotyczy wybranego skomplikowanego zagadnienia.
IMM oferuje specjalną opcję monitoringu z ekspertem. Nawet jeżeli zagadnienie jest zbyt zawiłe na monitoring automatyczny, to i tak otrzymasz pełne wyniki na temat zgodny z zamówieniem. Za zgodność publikacji z tematem odpowiadamy my i dajemy na to gwarancję. Po co płacić za monitoring, który nie spełnia standardów jakości? Po co tracić czas na żmudne odsiewanie wyników, które rozmijają się z celem projektu?

 

7. Usuwanie i edycja treści
Ważny niegdyś portal przestał istnieć? Autor bloga usunął wpis? Nie ma screenów do ważnej prezentacji i dowodów na pojawienie się publikacji w mediach? Warto zabezpieczyć się przed takimi wpadkami. Trudno jednak robić i zapisywać screenshoty ze wszystkich wyników w ważnym projekcie, prawda?
NASZA RADA: Skończyły się czasy statycznych komunikatów. Raz wydrukowane w prasie słowo i raz wypowiedziane zdanie w radiu i telewizji nie zmieni znaczenia. W internecie nie jest to takie oczywiste. Nie zapominaj o tym, że publikacja w portalu, wpis na blogu bądź status na Facebooku może w każdej zniknąć lub całkowicie zmienić treść. Weź to pod uwagę zbierając i zapisując odnośniki do stron www i publikacji w social media.
Każdy materiał z internetu i social media w IMM zapisywany jest także od razu w formatach JPG i PDF, gotowych do pobrania z menu kontekstowego. Nie musisz martwić się o to, że zniknie. Nie musisz zapisywać screenów. Każdy materiał w naszym archiwum pozostanie do wglądu i zapisu nawet wtedy, kiedy przestanie być dostępny w internecie. Potraktuj to jako swój osobisty wehikuł czasu.

 

8. Brak opcji eksportu danych
W każdej firmie znajdzie się ktoś, kto jest wielkim fanem Excela. Brak możliwości eksportowania wyników monitoringu do pracy w wewnętrznych aplikacjach może przyprawić o ból głowy. Spędzać długie godziny na żmudnej manualnej pracy? Nie musi tak być!
NASZA RADA: Monitoring może przydać się w każdym dziale firmy. Pamiętaj jednak, że różne działy to różne potrzeby i często zupełnie inne metody pracy. Warto zadbać o to, by każdy pracownik zainteresowany wynikami monitoringu otrzymał je w takiej formie, w jakiej praca z nimi będzie najwygodniejsza i najbardziej efektywna.
W IMM każdy materiał z internetu i social media opisany jest kilkunastoma parametrami. Możesz pracować i analizować je na naszej Platformie lub wygenerować gotowy raport analityczny w najpopularniejszych formatach. Znajdziesz w nim wszystkie dane, wykresy, porównania i analizy potrzebne do zaprezentowania wniosków bądź opisania skutków działań PR i marketingowych. Jeżeli wolisz pracować na liczbach i surowych danych, wystarczą dwa kliknięcia by eksportować pełne statystyki do arkusza kalkulacyjnego.

 

9. I co z tego…? czyli ograniczona analityka.
Kiedy już wszystkie publikacje zostały zgromadzone i platforma monitoringu mediów zapełniła się prawidłowo wyselekcjonowanymi wycinkami, przychodzi pytanie – co to wszystko dla nas oznacza? Monitoring mediów bowiem to nie tylko bieżąca obserwacja i reagowanie na wzmianki o naszej marce na Twitterze lub Facebooku. To także ocena i badanie długofalowych efektów działań komunikacyjnych – we wszystkich mediach. Dlatego warto mieć bieżący wgląd do statystyk i podsumowań, które umożliwią szybki i wygodny wizualny podgląd najważniejszych trendów, głównych źródeł dyskusji i najbardziej wpływowych autorów.
NASZA RADA: Zwróć największą uwagę na źródła i autorów, którzy najczęściej publikują na temat twojej marki, wydźwięk wzmianek, ich zasięg. Sprawdź, które materiały były najczęściej komentowane, udostępniane i lubiane. Dzięki temu poznasz te najbardziej aktywne, ale także najbardziej niszowe internetowe społeczności, które zainteresowane są twoją branżą lub produktem, który oferujesz. Dowiesz się także, który z dziennikarzy, czy blogerów – publikujących w prasie bądź social mediach – może być kluczowy dla twoich działań komunikacyjnych. Wizualizacja wyników monitoringu pozwala zauważyć zjawiska, które trudno dostrzec pracując jedynie z listą wzmianek i publikacji.
W IMM możesz pracować i analizować wyniki monitoringu na naszej Platformie i wygenerować gotowy raport analityczny we wszystkich najpopularniejszych formatach. Moduł Analityczny udostępniamy bez dodatkowych opłat do każdego pakietu monitoringu – zarówno automatycznego monitoringu internetu i mediów społecznościowych, jak i prasy, telewizji bądź radia. W nowym panelu aplikacji ami znajdziesz zarówno liczbę i spis listę ostatnich publikacji, wykres wskazujący natężenie dyskusji w czasie ostatniego miesiąca oraz wydźwięk materiałów. Dzięki funkcjom Modułu Analitycznego połączonego z Platformą IMM i ami, opisanie i wizualna prezentacja rezultatów działań PR oraz marketingowych to kwestia kilku sekund.

 

10. Limit czasu na przechowywanie wyników
Potrzebujesz dostępu do tego wyjątkowego tweeta opublikowanego w styczniu ubiegłego roku? Autor zniknął z Twittera, a ty nie zdążyłeś zrobić screena tak potrzebnego do prezentacji? Dostawca monitoringu mediów powinien uratować cię z tej opresji. Raz wydrukowany artykuł w prasie na zawsze pozostanie na jej łamach i w twoim archiwum. Nie można powiedzieć tego o publikacjach w internecie i mediach społecznościowych. Dodatkowy problem pojawia się, gdy narzędzie którego używamy do monitoringu nie daje dostępu do publikacji archiwalnych i ogranicza czas przechowywania zmonitorowanych już wzmianek. Zwróć też uwagę na inne znaczące ograniczenie – limit słów kluczowych i brak możliwości ich edycji w trakcie trwania zlecenia.
NASZA RADA: Wybierz dostawcę monitoringu, który gwarantuje stały dostęp do wszystkich zgromadzonych materiałów. Dodatkowo zapisuj „na przyszłość” najbardziej interesujące wyniki – w folderze Ulubione na Platformie IMM, by móc do nich wrócić w każdej chwili.
IMM nie zna limitu czasu na przechowywanie materiałów, które monitoruje. Każda publikacja z serwisów społecznościowych będzie dostępna tak długo, jak tylko będzie ci potrzebna, również w aplikacji ami. Dodatkowo, w każdej chwili do dyspozycji masz niczym nielimitowany i bezpłatny dostęp do archiwum wpisów, jakie pojawiły się w internecie i social media od 2008 roku. Skorzystaj z tego, by znaleźć publikacje nawet nie związane z monitoringiem, który aktualnie prowadzisz.

 

11. Pominięcia
Nikt nie zmonitorował całego internetu i nie obejrzał całego YouTube’a, natomiast firmy monitorujące media nadal obowiązuje dokładność w przeszukiwaniu sieci „wzdłuż i w szerz”. Internet jest jak żywy organizm, który nieustannie się rozrasta. Liczba portali, blogów i forów zmienia się z dnia na dzień, a nawet szybciej, na miejsce znikających serwisów pojawiają się natychmiast nowe. Dlatego monitoring internetu pozbawiony bieżącej aktualizacji aktywnych domen oraz weryfikacji wstępnych założeń odnośnie słów kluczowych, będzie po prostu niekompletny.
NASZA RADA: Pamiętaj, że zakres monitorowanych stron ma istotny wpływ na finalne wyniki monitoringu. Zwróć też uwagę na inne znaczące ograniczenia – limit słów kluczowych i oferowaną możliwość ich edycji w trakcie trwania zlecenia – to może zaważyć na finalnym podsumowaniu efektów twoich działań komunikacyjnych.
IMM dokłada wszelkich starań by monitorować jak najobszerniejsze zasoby internetu i mediów społecznościowych oraz uwalnia je od spamu. Zdajemy sobie także sprawę z tego, że rozpoczęta na początku miesiąca kampania promocyjna marki, pod koniec może zyskać zupełnie inny obrót. Dlatego w ramach usługi ami zapewniamy możliwość zakładania nielimitowanych słów kluczowych, których zakres możesz dowolnie uzupełniać w trakcie trwania zlecenia.

 

12. Brak wsparcia asystenta
„Houston, mamy problem”… – w krytycznym momencie wysyłanie pytań w przestrzeń kosmiczną nie przyniesie rezultatów, dlatego jeśli twój dostawca monitoringu mediów nie oferuje szybkiej i fachowej pomocy – to znaczy, że w newralgicznym momencie naprawdę możesz mieć duży problem. Szybka reakcja na zaistniałe wątpliwości związane z obsługą narzędzia, czy natychmiastowe wyszukanie dodatkowej publikacji przed spotkaniem z zarządem, jest jedną z ważniejszych funkcji spersonalizowanego monitoringu wszystkich mediów.
NASZA RADA: Zamawiając wybraną usługę upewnij się, że razem z narzędziem otrzymasz specjalistyczne wsparcie w zakresie korzystania z jej funkcji. W IMM dla każdego z klientów zostaje przydzielony opiekun, który zarówno wprowadza w sposób działania i zakres usług, jak i towarzyszy klientowi w trakcie trwania całego okresu monitoringu. Część potencjalnych zapytań rozwiązujemy już na poziomie użytkowania samego Biuletynu, jak np. prośba o dodanie domeny do monitoringu internetu spoza naszej bieżącej listy, czy umożliwienie dzielenia się głębokimi linkami w kanałach social media. Natomiast w myśl podążania za potrzebami Klientów – odpowiadamy także na wszelkie niestandardowe pytania i szyjemy monitoring na miarę ich potrzeb.